5 IDIOTYCZNYCH TEKSTÓW, KTÓRE USŁYSZAŁAM BĘDĄC W DRUGIEJ CIĄŻY

Spodziewamy się drugiego dziecka. Różnica między nimi będzie wynosić 15 miesięcy, czyli dzieci rok po roku. Jest to nasza świadoma decyzja, ja nigdy nie ukrywałam, że chcę mieć dużą rodzinę. Ale mam wrażenie, że dla niektórych nasze drugie dziecko jest zdecydowanie za szybko. Chyba tylko raz po urodzeniu Tymka usłyszałam pytanie – „kiedy następne?”. Tym razem to my zaskoczyliśmy bliskich informacją, że następne już w drodze. I to wywołało bardzo spontaniczne reakcje, niektóre śmieszne, niektóre trochę przykre, niestety.

 1. Teraz to poszalejecie za 500+

Oczywiście, przecież zdecydowaliśmy się na dzieci, tylko po to, aby dostać tą kasę. Jak zmieni się rząd i kasa się skończy, to dziecko oczywiście oddamy do domu dziecka, przecież nie będziemy dokładać do interesu. Nie wiem jak można mieć tak ograniczone myślenie i naprawdę szczerze współczuję, najbardziej dzieciom z takich związków. Rozumiem, że ludzie decydują się na dzieci z różnych powodów, ale ten jest chyba najbardziej prymitywny. Mieszanie polityki z życiem rodzinnym jest tu głęboko nie na miejscu i o ile inne komentarze wywołują uśmiech, tak ten mnie naprawdę irytuje.

 

2. Jak Ty sobie biedna poradzisz?

Taka tragedia mnie spotkała, drugie dziecko w drodze…nic tylko siąść i płakać. Informacja o drugiej ciąży naprawdę sprawiała, że niektórzy mnie pocieszali. Zaraz po gratulacjach najczęściej padało to pytanie i nie ukrywam, najczęściej ze strony najbliższej rodziny. Nie mam im tego za złe, wiem że wynika to z troski. Ale ja bardzo cieszę się z drugiego dziecka i nie widzę w tym powodu do zmartwień, dlatego trochę dziwne dla mnie były te zmartwione miny. Co więcej uważam, że dwójką dzieci będzie mi się łatwiej zajmować, niż jednym kiedy jestem w ciąży.

3. Nie wiesz na co się porywasz

Tak samo nie wiedziałam kiedy wychodziłam za mąż oraz kiedy oczekiwałam pierwszego dziecka. Życie zaskakuje i oczywiście, że nie wszystko jestem w stanie przewidzieć i zaplanować, będzie cała masa sytuacji, które mnie przerosną. Ale bez dzieci było dokładnie to samo. Trzeba umieć reagować i dostosować się do sytuacji jaka jest, albo starać się ją zmienić jeśli to możliwe. Wiem, że z dwójką małych dzieci lekko nie będzie, przed pierwszym dzieckiem też mnie ostrzegano, że po porodzie moje życie się skończy, a jedyny temat na który będzie można ze mną pogadać to zupki i kupki.

4. Jakbym miała takie grzeczne dziecko, to też bym chciała drugie

No tak, bo trafiło nam się dziecko idealne. Samo się przewinie, zje, nie płacze i śpi pięknie całą noc, zero problemów. A my tak jak wszyscy najpierw mieliśmy problem z karmieniem piersią, potem z brzuszkiem, kupkami, rozszerzaniem diety, do tego ciężkie ząbkowanie i do tej pory wstajemy 2-3 razy w nocy, a przypomnę tylko, że młody skończył już roczek. Ale nie narzekam na niego przy każdej rozmowie, uważam że jest naprawdę pogodnym dzieckiem, jest otwarty do ludzi, uśmiecha się nawet do kuriera. Ale to tylko dziecko, nie wymagam od niego zbyt wiele i codziennie cieszę się jego małymi sukcesami. Mam świadomość, że różne są dzieci i gdzieś podświadomie czuję, że drugie dziecko będzie bardziej absorbujące, mam tylko nadzieję, że moje podejście pozostanie takie samo i nie zmienię się w wiecznie narzekającą matkę polkę.

5. Pewnie chciałabyś dziewczynkę?

Tylko taką opcję akceptuję, jak będzie chłopak, to zostawię w szpitalu i będziemy starać się o kolejne, trzecie dziecko na pewno będzie dziewczynką. Tak to już jest w życiu, że nie mamy wpływu na płeć dziecka i nawet chiński kalendarz czasem bywa zawodny. Przede wszystkim zależy mi na tym, aby dziecko było zdrowe. To co będzie miało pomiędzy nogami to kwestia drugoplanowa. W tym temacie polecam tutaj też świetny wpis Karoliny – 3 chłopców – tragedia.

Na szczęście większość ludzi w naszym otoczeniu po prostu cieszy się razem z nami, oferuje pomoc i dobre słowo. A ja już nie mogę się doczekać, aż będę miała dwóch łobuzów w domu.

Autor: Justyna Skowera