BLOGER I SOCIAL MEDIA – RECENZJA KSIĄŻKI JASONA

Książki Tomka Tomczyka wzbudzają skrajne emocje. Jedni je kochają, inni nienawidzą. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Niecały rok temu przeczytałam jego drugą książkę „Blog: pisz, kreuj, zarabiaj” i byłam pod wrażeniem. Kiedy tylko dotarła do mnie informacja, że niebawem będzie trzecia książka nie zastanawiałam się długo, zamówiłam od razu w przedsprzedaży i jeszcze przed premierą „Bloger i social media” dołączył do mojej domowej biblioteki.Kiedy pochwaliłam się swoim zakupem na Instagramie, wiele osób prosiło o opinię. Warto kupić czy nie warto? Warto. Mam nadzieję, że przekonam Cię dlaczego.

Na początku należy wspomnieć o sklepie internetowym Jason Hunt Books, bo tylko tam można dostać książki Kominka (czyt. Jasona). Obsługa sklepu jest na bardzo wysokim poziomie, zamówienie złożyłam bezproblemowo. Co jakiś czas byłam informowana, na jakim etapie jest moje zamówienie. Świetną sprawą były maile napisane przez Tomka, wiecie nigdy nie czytałam tych automatycznych wiadomości w stylu „dziękuję za zamówienie, paczka zostanie wysłana po zaksięgowaniu pieniędzy”, a te maile czytałam z ogromną przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Aż człowiek ma ochotę kliknąć „odpowiedz” i podziękować za miłą (mówiąc miłą mam na myśli naprawdę miłą) obsługę.

IMG_0421Należę do tych osób, które pochłaniają książki w jeden wieczór, ale „Bloger i social media” dawkowałam sobie w małych ilościach. To nie jest książka na jeden wieczór. Czasem trzeba coś przeczytać dwa razy, odłożyć, przemyśleć i wrócić jutro. Bardzo często zaznaczałam w niej wybrane fragmenty, dosłownie czytałam ją z ołówkiem w ręku, aby potem łatwo znaleźć ważne dla mnie fragmenty. Muszę przyznać, że książka jest bardzo obszerna (ponad 500 stron) i ciężka – nie nadaje się za bardzo do noszenia w torebce, dlatego częściej sięgałam po nią w formie ebooka.

Tomek pisze charakterystycznym dla siebie stylem, który znam już z jego poprzedniej książki. Jak zwykle są same konkrety, żadne pitu pitu tylko praktyczne porady, poparte przykładami. Książka jest aktualizacją jego pierwszej książka „Bloger”, której nie czytałam. Jest poszerzona o rozdział dotyczący social mediów. Trochę irytuje mnie fakt powtarzanych treści w obu książkach. Tomek chciał pójść na rękę czytelnikom i w drugiej książce umieścił jeden rozdział z pierwszej (ten dotyczący zarabiania). Jako że trzecia książka jest aktualizacją pierwszej, znów mamy ten sam rozdział powtórzony w każdej z nich. Trochę mnie to irytowało podczas czytania, skoro kupiłam nową książkę chciałabym aby wszystkie treści były w niej nowe.

Mimo wszystko książka jest kopalnią praktycznej wiedzy dla blogera. Niewątpliwie ubogacają ją też komentarze i rady innych blogerów, które są w niej zawarte. Mam wrażenie, że ta książka jest bardziej osobista, są tu odniesienia do przeszłości autora, jego dzieciństwa. Jeden fragment naprawdę mnie wzruszył. Książka dedykowana jest dla zarabiających blogerów, albo takich którzy chcą zarabiać. Co chwilę natrafiamy na przykłady kampanii i stawki za nie. Sporo jest o Facebooku i innych social mediach, też głównie w kontekście współprac. Bardzo podobała mi się część dotycząca tego jak pisać, konkretnie jak powinien być zbudowany dobry tekst, jaki wybrać tytuł, jak zaskoczyć zakończeniem. Pisanie dobrych tekstów to niewątpliwie trudna sztuka.

Książka jest niesamowitą motywacją do pisania. Czytając ją mam wrażenie, że mogę osiągnąć co tylko zechcę. Muszę tylko w to uwierzyć i nie przestawać do tego dążyć. Marzenia nigdy nie są głupie.

Autor: Justyna Skowera