DEPILACJA LASEREM DIODOWYM VECTUS – MÓJ PIERWSZY RAZ

Chyba każda z nas regularnie pozbywa się niechcianych włosków, a one konsekwentnie za każdym razem odrastają. Po maszynce już na drugi dzień, po wosku lub depilatorze po ok.dwóch tygodniach. A gdyby tak nie odrosły przez ładnych kilka lat? Marzenie, które można spełnić, ale kosztuje sporo, dla niektórych zbyt wiele. Ja niedawno stanęłam przed propozycją wykonania jednego takiego zabiegu na wybraną partię ciała, aby podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Wraz z kilkoma innymi blogerkami odwiedziłam krakowski salon Glamour, dzięki temu dowiedziałam się sporo na temat depilacji laserowej. Wcześniej o tym oczywiście słyszałam, ale ze względu na ceny nawet nie zgłębiałam tego tematu.

Laser diodowy Vectus jest młodszym bratem najbardziej znanego na świecie lasera Light Sheer, oba wyprodukowała firma Palomar. Mamy tutaj do czynienia z naprawdę zaawansowaną technologią. Byłam pod ogromnym wrażeniem słuchając prezentacji Ewy. Po pierwsze głowica lasera jest duża, dzięki temu jednocześnie obejmuje większą partię ciała. Efekt? Zabieg wykonywany jest szybciej. To dosłownie chwilka. Laser zaopatrzony jest również w inteligentny czytnik poziomu melaniny w skórze. Dzięki temu badaniu dobierana jest siła wiązki, wcześniej była ona określana „na oko”. To znacznie zwiększa bezpieczeństwo tego zabiegu i minimalizuje ryzyko poparzenia. Wiązka światła, która wnika w naszą skórę jest ciepła, nawet gorąca, dlatego Vectus zaopatrzony jest też w system chłodzenia. Skóra chłodzona jest przed, w trakcie i po emisji światła. To zmniejsza bolesność zabiegu.
Jak to działa?
 
Światło lasera wnika w głąb skóry i niszczy cebulki włosa, ale tylko te które akurat są w fazie wzrostu. Niestety nasze włosy nie rosną równocześnie, jeden zabieg eliminuje ok. 30% włosów, dlatego aby uzyskać zadowalający efekt należy wykonać 3-5 zabiegów.

Czy to boli?
Mnie bolało. Bardziej niż się spodziewałam. Próbowałam już kilku metod depilacji, mam w domu depilator, depilacja nóg to dla mnie pikuś. W okresie letnim depilowałam też pachy, bolało tylko za pierwszym razem, potem włoski były słabsze i jakoś to było. Depilacja laserem pach mam wrażenie, że bolała mnie bardziej. To było takie uczucie jakby ktoś bardzo szybko wbijał mi szpilę w pachę, czułam jak wnika ta wiązka światła. Gdyby nie to chłodzenie, chyba uciekłabym z fotela. Warto dodać, że nie wszystko mnie bolało, tzn. górna i dolna część pachy nie bolała mnie prawie wcale, największy dyskomfort odczuwałam przy środkowej części pachy, gdzie poziom melaniny był największy. Na szczęście całość trwała bardzo krótka, jedna pacha to mniej niż minuta. Warto pamiętać, że każdy ma inny próg bólu i wiele osób mówi, że to nie boli prawie wcale.

Na zdjęciu od lewej: Beata, Hania, ja, Jola i Joanna
 
I co dalej?
Po depilacji nie miałam żadnego zaczerwienienia ani podrażnienia. Na drugi dzień normalnie wybrałam się na basen. Włoski odrosły, ale jest ich mniej. Rzeczywiście na moje oko jest to ok. 30% mniej owłosienia. Włoski są też delikatniejsze. Poważnie zastanawiam się nad zrobieniem następnych dwóch zabiegów już na własny koszt. W przeciwnym razie włosy po jakimś czasie się zregenerują i nie będzie śladu po depilacji laserowej. A tak miałabym spokój na parę lat z goleniem pach. Taki zabieg jest świetny, jeśli tak jak ja macie ciemne włoski. Nawet ogolone pachy nie wyglądają tak jak bym chciała, bo widoczne są ciemne cebulki włosów. W przypadku depilacji laserowej włosy nie odrastają więc problem znika. Jeśli się zdecyduję na kolejne zabiegi na pewno podzielę się z Wami swoją opinią. Ciekawe czy kolejny zabieg boli tak samo 🙂
Jeśli, któraś z Was jest zainteresowana depilacją laserową, mam dla pierwszych 4 osób zniżkę 50% na pierwszy zabieg. Przykładowo pachy kosztują 200 zł, z tą zniżką zapłacicie połowę czyli 100 zł. Cały cennik dostępny jest na stronie salonu Glamour. Salon znajduje się na osiedlu Dywizjonu 303, 19C w Krakowie.
To jak, są chętne na zabiegi?
Autor: Justyna Skowera