NIE ZAWSZE OJCIEC JEST ZŁY

Kilka dni temu u Janka pojawił się poruszający tekst na temat ojcowstwa. Opublikował on list swojego czytelnika, który opisał jak wyglądało jego dzieciństwo, życie bez ojca. Pod wpisem pojawiła się cała masa komentarzy, historii ludzi pokazujących jak wiele krzywdy wyrządził im ojciec, a właściwie jego brak. Ja chciałabym pokazać drugą stronę tego medalu. Otóż nie zawsze ojciec jest wszystkiemu winny. Nie zawsze ucieka gdzie pieprz rośnie po zobaczeniu na teście ciążowym dwóch kresek. Czasem to właśnie ta kochająca matka wyrządza dziecku krzywdę uniemożliwiając mu kontakt z ojcem.

Dlaczego matka zakazuje kontaktów?

Powodów może być wiele, nie są one jednak do końca racjonalne. Mamy tu do czynienia z silnymi kobietami, które uważają że same zapewnią dziecku to co najlepsze. Żaden facet nie jest im potrzebny. Niestety wiele kobiet naprawdę w to wierzy. „Skoro zostawił mnie, nie będzie miał też dziecka”, czyli chęć zrobienia na złość byłemu, ukarania go za porzucenie rodziny, dziecko obrywa rykoszetem. Nie wspomnę już o sytuacjach kiedy kobieta nigdy nie informuje faceta, że jest ojcem.

Co na to prawo?

Prawo w Polsce stoi po stronie matki. Ojciec w pierwszej kolejności musi płacić alimenty. Oczywiście ma prawo spotykać się z dzieckiem w wyznaczonych dniach o określonej porze. Ale kiedy matka się na to nie zgodzi nie może zrobić nic. NIC. Może przyjść po dziecko z policją, która co najwyżej może dać matce upomnienie, a ojciec jak nie widział dziecka tak nie widzi. Tak naprawdę może po prostu nie otworzyć drzwi. W takiej sytuacji dziecko się tylko wystraszy i schowa za mamą. Po kilku takich interwencjach, kiedy sprawa trafi do sądu dostanie co najwyżej grzywnę za utrudnianie kontaktu ojcu dziecka i nadal może go utrudniać. Żadnych innych konsekwencji nie ponosi. Takie sprawy ciągną się latami, w ciągu których dziecko zdąży już zapomnieć jak wyglądał ojciec. Na pewno za to zapamięta awantury i wizytę policji. Resztę wyjaśni mu mama, tak jak będzie chciała.

Jak takie dziecko ma chcieć kontaktu z ojcem? Ile musi mieć lat, aby samemu dojść do tego jak to naprawdę było? Nie twierdzę, że każdy ojciec jest kryształowy. Bardzo niepokojące jest zjawisko ojców – reproduktorów, który nie uczestniczą w życiu swoich dzieci na własne życzenie. Ale bywa czasem też tak, że ojciec chce uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka, ale najzwyczajniej w świecie ma związane ręce.

 

Autor: Justyna Skowera