NOWY POCZĄTEK

Znacie to uczucie, kiedy od dawna chcecie coś zrobić, planujecie to kawałek po kawałku, a gdy w końcu to się dzieje, dokładnie tak jak było zaplanowane, tej ogromnej radości towarzyszy niedowierzanie. Tak właśnie się teraz czuję. Nie mogę uwierzyć, że to już. To wciąż jest mój stary blog, chociaż tak nowy i tak inny. Zmiana jest ogromna, zmieniło się wszystko, autorka jest tylko ta sama.

Przede wszystkim mam nowy adres bloga, krótszy i łatwiejszy do zapamiętania. Nadal jest Elare, ale o jedno „e” na końcu mniej. Mimo delikatnej zmiany pisowni, nadal oznaczao to samo. Poza tym „przeszłam na swoje”. Kupiłam swój własny kawałek internetu i niezmiernie się z tego cieszę. Czuję, że to miejsce jest moje. Bardzo potrzebowałam tej zmiany.

Na pasku menu pojawiły się kategorie bloga. Już dawno oprócz wpisów kosmetycznych pojawiały się też inne. Teraz po prostu je nazwałam, dzięki temu mam poczucie, że na blogu jest porządek, wszystko jest poukładane. Pojawiła się kategoria Relacje. Już niedługo pojawi się pierwszy wpis w tej tematyce, mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Pod każdym postem są przyciski do szerowania treści, jeśli coś Wam się spodobało, śmiało możecie się tym dzielić innymi za pomocą jednego kliknięcia. Pojawił się też Disqus, już dawno o nim myślałam. Najfajniejsze jest to, że powiadamia on o odpowiedzi na komentarz.

Na instagramie już wcześniej pokazałam Wam moje nowe logo. Nadal nie mogę się na nie napatrzeć. Jest śliczne. Nie wiem jak Karolina to zrobiła, ale idealnie trafiła w mój gust. Zwłaszcza, że wskazówką dla niej było, że ma być elegancko i kobieco. Sama nie wiedziałam jak to powinno wyglądać i co przez to rozumiem. Karolina wiedziała. Świetna robota 🙂

Tak naprawdę to nic bym nie zrobiła, gdyby nie Opiekun Bloga Patryk. Zrezygnowałabym już na etapie kupowania domeny, kiedy na maila zwrotnego musiałam poczekać dłużej niż zwykle. Byłam pewna, że już coś popsułam, źle kliknęłam itd. Tak naprawdę, to całą kwestię techniczną zrzuciłam na niego, ja tylko mówiłam czy mi się podoba czy nie. Albo mówiłam, że mi się nie podoba, ale nie wiem jak miałoby to wyglądać, żeby mi się podobało. Miałam w głowie pewien szkic jak to powinno wyglądać – Patryk zrobił resztę, skonfigurował domenę, zajął się hostingiem oraz sprawił, że mój blog jest taki zjawiskowy. Cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania i realizował wszystkie moje blogowe zachcianki. Przez ostatnich parę dni byliśmy w ciągłym kontakcie, wiedziałam i widziałam na bieżąco co się dzieje z blogiem. Generalnie pełen profesjonalizm i błyskawiczna realizacja.

Mój nowy początek tak naprawdę jest kontynuacją tego co robiłam do tej pory, tylko w nowym miejscu. Mam nadzieję, że podoba się ono Wam tak samo jak mi. Dajcie znać czy blogger aktualizuje moje wpisy. Czujcie się jak u siebie 🙂

Autor: Justyna Skowera