PRZECZYTANE W PAŹDZIERNIKU

Bardzo lubię czytać książki. Lubię też dzielić się nimi ze znajomymi, często pożyczam im swoje książki mówiąc: musisz to przeczytać 🙂 Zazwyczaj w miesiącu czytam mniej więcej 3 książki. Więcej rzadko, mniej czasem się zdarza. I tak jest w tym miesiącu, bo tylko jedną książkę udało mi się przeczytać. Zastanawiałam się czy w ogóle o tym pisać czy po prostu dołożyć tą lekturę do przyszłego miesiąca, ale postanowiłam, że skoro tyle przeczytałam to tyle Wam pokażę. W końcu jestem tylko człowiekiem.


Houston, mamy problem, Katarzyna Grochola. Dawno już nie czytałam nic jej autorstwa. Pamiętam, że w liceum czytałam „Serce na Temblaku” i „Nigdy w życiu”. Byłam wtedy zachwycona tymi lekturami. Minęło ładnych parę lat i mój gust się trochę zmienił, kiedy jednak dostałam tą książkę w prezencie, uśmiechnęłam się i pomyślałam, że chętnie przeczytam. Książka jest dość gruba, liczy ponad 600 stron. Nie przerażają mnie tak obszerne dzieła literackie, tylko źle się je nosi w torebce 🙂 Ta książka była jednak dla mnie za długa. Akcja rozgrywa się w Warszawie, opisywana jest oczami młodego mężczyzny, który rozstał się z dziewczyną, stracił pracę, a na dodatek ma toksyczną matkę. Całość pokazana jest w dość humorystyczny sposób i mimo iż książka pisana jest z punktu widzenia mężczyzny, to da się wyczuć, że napisała ją kobieta. Autorka zasypuje nas szczegółowymi opisami, dialogami, sytuacjami, które niewiele wnoszą do fabuły, przez co czytanie jest strasznie mi się dłużyło. Ciężko było mi też się wciągnąć, bo nic istotnego przez połowę książki się nie działo. Za to ostatnie dwieście stron w końcu mnie pochłonęło, mimo iż książka na początku wydawała mi się trochę nudna, dobre zakończenie mi to zrekompensowało (chociaż było przewidywalne). Na podstawie książki, mogła by powstać niezła komedia romantyczna. Jeśli lubicie tego typu lektury to polecam 🙂

Autor: Justyna Skowera