SZMINKA NA SPECJALNĄ OKAZJĘ

Każdy z nas ma w szafie czy kosmetyczce rzeczy na specjalną okazję. Nie używamy ich na co dzień, tylko wtedy kiedy chcemy wyglądać wyjątkowo. Nie ma w tym oczywiście nic złego, pod warunkiem, że mamy takie okazje 🙂

Szminke Flormar kupiłam już ponad rok temu. Jest wyjątkowa za sprawą swojego koloru. To najodważniejszy kolor jaki mam w swojej kolekcji. Lubię mocne usta, przekonała mnie do nich szminka velvet matte w kolorze 14, którą noszę najczęściej. Z czerwoną szminką też nie mam problemu, kilka dni noszenia jej „po domu” skutecznie zachęciło mnie do wyjścia w niej na miasto.

IMG_0516Szminka Flormar Revolution Lipstick ma bardzo intensywny i mocny kolor. Jest to taki ciemny burgund wpadający w śliwkę. Dodatkowo podbijają go moje naturalnie dość ciemne usta. Wykończenie nie jest ani błyszczące, ani matowe, powiedziałambym, że satynowe. Przy tak intensywnym kolorze należy uważać z aplikacją, szminkę trzeba nałożyć bardzo dokładnie, bo każdy błąd jest widoczny. Ja zazwyczaj wspomagam się pędzelkiem. Trwałość jest przeciętna, nie należy do szminek nie do zdarcia, ale też nie znika z ust po godzinie.

IMG_0340

Z tą szminką mam ten problem, że przez ponad rok nie doczekała się na swoją okazję. Do tej pory oswajam się z nią i maluję usta będąc w mieszkaniu. Zdrowy rozsądek mówi mi, że skoro przez rok jej nie użyłam, to powinnam ją oddać/sprzedać. A ja zwyczajnie wierzę, że ta chwila jeszcze nastąpi.

Autor: Justyna Skowera