STOPY JAK NOWE NA LATO – SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE

skarpetki złuszczające

Dziś wpis, na który wiele z Was czekało. Miałam nadzieję, że uda mi się do dodać w poprzednim tygodniu, ale niestety nie zdążyłam. Za to miałam wspaniały weekend we Wrocławiu, odpoczęłam, pozwiedzałam i wróciłam z nową energią.
Jakiś czas temu było głośno w blogosferze o skarpetkach złuszczających. Miały same dobre recenzje, jedyny ich mankament to cena – 100 zł. Dość sporo jak za taką przyjemność. Ale od czego mamy allegro i tańsze zamienniki. Ja swoje skarpetki Exfoliating Foot Mask kupiłam za 25 zł już z przesyłką. Wybrałam po prostu najtańsze jakie były dostępne. Wzięłam je w ciemno, dopiero jak miałam je na nogach zaczęłam coś czytać na ich temat.
skarpety eksfoliujące
Skarpetki przychodzą w takim opakowaniu jak na pierwszym zdjęciu. Rozcinamy je i wyjmujemy dwie foliowe skarpetki, wypełnione już specjalnym płynem.Skarpetki również należy rozciąć wzdłuż przerywanej linii. Wkładamy w nie swoje stopy i czekamy od 60 do 90 minut. Ja trzymałam stopy maksymalny czas, polecam włączyć wtedy dobry film i nie przemieszczać się za wiele, bo nie jest to komfortowe. Podczas zabiegu nie było mi zimno w stopy jak wiele z Was pisało, nie nakładałam na to dodatkowych bawełnianych skarpet, momentami nawet odczuwałam delikatne pieczenie, trochę mnie to niepokoiło, ale nie przerwałam zabiegu.
skarpety złuszczające efekty
Tutaj moje stopy przed zabiegiem, jak widzicie dość zapuszczone po zimie. Przyznam szczerze, że jak już wiedziałam, że zastosuję te skarpetki to odpuściłam sobie pedicure. Najbardziej zgrubiała skóra jest na piętach, co jest widoczne.
Po upłynięciu 1,5 godziny zdejmujemy skarpetki i wyrzucamy. Stopy myjemy w ciepłej wodzie i czekamy na efekty. Przez 4 dni nie działo się nic, już myślałam że jednak te takie skarpety nie działają. Dopiero 5 dnia się zaczęło 🙂
skarpetki złuszczające efekty
Skóra schodziła całymi płatami ze stóp. Na pierwszy ogień poszły oczywiście pięty, potem palce. Następnie zeszła skóra ze środka stóp. Złuszczyła się również skóra grzbietu stopy, oczywiście była dużo delikatniejsza i cieńsza. Pod tą skórą mamy nową, mięciutką i świeżutką. Nie mogłam uwierzyć,że skóra zeszła całkowicie.Zdjęcia może wyglądają strasznie, ale to w ogóle nie bolało. Na szczęście udało mi się wykonać zabieg akurat w tą deszczową pogodę, także chodzenie w zakrytym obuwiu było adekwatne do pogody. Nie polecam robić tego zabiegu w upały, bo japonek raczej nie założymy.
Z efektów jestem bardzo zadowolona, stopy mam jak nowe 🙂 Zastanawiam się jak często można wykonywać taki zabieg, bo bardzo mi się spodobał 🙂 Mogę bez obaw chodzić w odkrytym obuwiu 🙂
Autor: Justyna Skowera