5 RZECZY, ZA KTÓRE LUBIĘ JESIEŃ

Jesień to chyba moja ulubiona pora roku. Lubię jesień, pomimo tego że wszyscy na nią narzekają. Bo jest zimno, ponuro, pada, dopada nas jesienna chandra i szalejąca grypa.  Dla mnie jest słonecznie, w miarę ciepło i kolorowo. Za co najbardziej lubię jesień?

Pogoda

Jesienią temperatury są umiarkowane, ani nie jest zbyt ciepło, ani zbyt zimno. Lato bywa dla mnie za ciepłe, nie znoszę upałów, jest mi po prostu za gorąco. Zimą niezależnie od tego ile mam na sobie swetrów jest mi zazwyczaj zimno. Natomiast jesienią jest idealnie. Zakładam ulubione botki, trencz, chustę pod szyję i jest mi ciepło. Bywają deszczowe dni, które też lubię, ale może trochę mniej. Najbardziej kiedy nie muszę wychodzić z domu, siadam wtedy pod kocem, z herbatą i czytam książkę. Ewentualnie oglądam lekką komedię romantyczną i popijam grzańca.

Kolory

Uwielbiam jesienne kolory. Wychodząc na spacer zachwycam się kolorem liści, lubię je fotografować, zbierać. Kolory jesieni są przepiękne, zwykłe drzewa zamieniają się w bajkowe, pod którymi rozpościera się dywan liści. Pamiętam, kiedy w podstawówce suszyłam liście pomiędzy książkami, a potem robiłam z tych liści bukiety. Zawsze lubiłam też zbierać kasztany, chociaż nie potrafię znaleźć im żadnego praktycznego zastosowania.

Ubrania

Jesienią najczęściej chodzę w spódnicach i kolorowych rajstopach. Chociaż wraz z wiekiem liczba kolorów ograniczyła się do czarnych, szarych i granatowych. Jesień to też czas sweterkowy. Bardzo lubię nosić swetry, golfy, otulać się ich ciepłem. Również różnego rodzaju szale, chusty – po prostu uwielbiam ten rodzaj dodatków do ubioru.

IMG_9815-1024x550

Makijaż

Jesienią są to oczywiście wyraziste usta. Najczęściej czerwień, ciemniejsze odcienie różu, wpadające nawet w śliwkę. Kolory na paznokciach również występują w wersji jesiennej. Odcienie fioletu, różu, szarości i głębokiej czerwieni. No i zapachy, bardziej słodkie, otulające, zmysłowe.

Sezonowe smakołyki

Pochodzę ze wsi, więc owoce i warzywa mam niemal prosto z pola. Jabłka, gruszki, śliwki, cukina, dynia, orzechy. Mogłabym tak długo wymieniać. W tym roku po raz pierwszy ugotowałam krem z dyni – pycha. Do jesiennych smakołyków zaliczam również rozgrzewającą herbatę z cytryną i imbirem, czy grzane wino z pomarańczą i goździkami.

Lubicie jesień, czy może wręcz przeciwnie?

 

Autor: Justyna Skowera