MOJE WIELKANOCNE PISANKI

Bardzo lubię ten czas przed świętami, kiedy przygotowuję pisanki wielkanocne. Od kilku lat moje przygotowania wyglądają tak samo. Najpierw gotuję je w łupinach od cebuli, aby nabrały ładnego miedzianego koloru, a następnie wydrapuję ostrym narzędziem różne wzory. Praca jest dość żmudna, wymaga precyzji i cierpliwości, ale efekt się zawsze wszystkim  podoba. Tak przygotowane pisanki wyglądają bardzo efektownie na wielkanocnym stole. Aż szkoda je jeść. Szkoda że nie mam więcej czasu na ich przygotowanie, z pewnością byłyby wtedy bardziej dopracowane.

IMG_1354 IMG_1342

 Korzystając z okazji chciałabym Wam życzyć, aby te święta były przepełnione radością, spędzone w rodzinnym gronie. Niech radość płynąca ze Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa zagości w waszych sercach i towarzyszy Wam przez cały rok. Cieszcie się każdą chwilą spędzoną z rodziną, oderwijcie się od codziennego życia. Bądźcie zdrowi. Alleluja.

Autor: Justyna Skowera