WARSZTATY HALLOWEEN W AKADEMII SEMILAC

Miałam ostatnio ogromną przyjemność wziąć udział w warsztatach w Akademii Semilac w Poznaniu. Jeśli jesteście ciekawi jak takie warsztaty wyglądają, ile trwają i czego się na nich nauczyłam to serdecznie zapraszam do lektury.

Szkolenia i warsztaty Akademii Semilac odbywają się w trzech miastach – Poznaniu, Warszawie i Kielcach. W połowie listopada otwiera się też akademia w Szczecinie. Ja razem z Patrycją wybrałyśmy się do Poznania i świetnie spędziłyśmy tam czas. Wybrałyśmy się już dzień wcześniej, tak aby rano stawić się w gotowości w Akademii. Nie obyło się bez przygód, prawie się zgubiłyśmy, gps w telefonie okazał się zawodny, ale z pomocą miłego pana spotkanego na ulicy w końcu trafiłyśmy do celu.

Moje pierwsze wrażenie po przekroczeniu progu Akademii Semilac – „jejku jak tu pięknie!”. We wnętrzu dominuje kolor biały z różowymi akcentami. Jest jasno, słonecznie, totalnie instagramowo. Robienie tam zdjęć to była czysta przyjemność. W jednej części budynku jest sklep z całym asortymentem marki Semilac. Można dokładnie obejrzeć każdy odcień lakierów czy pyłków, pooglądać akcesoria, wszystko jest pięknie wyeksponowane. To istny raj dla każdej hybrydomaniaczki.

My uczestniczyłyśmy w warsztatach ze zdobień na Halloween. Warsztaty poprowadziła Lora Sheiderova – jedna z instruktorek Semilac, którą poznałam już wcześniej podczas pokazu w Katowicach. To co dzięki niej powstaje na paznokciach to prawdziwe dzieło sztuki. Na każdą z nas czekało tak przygotowane stanowisko. Przyznam szczerze, że jak zobaczyłam jakie wzory mamy wykonywać to pomyślałam: no way, nie ma szans że mi wyjdzie. Ale  słuchając wskazówek Lory i dokładnych instrukcji co robić, krok po kroku okazało się, że idzie mi całkiem nieźle. Grupa kursantek była bardzo kameralna, także instruktorka każdej z nas mogła poświęcić chwilę, zwrócić uwagę na popełniane błędy i wskazać jak doskonalić technikę zdobienia.

Okazuje się, że nawet to w jaki sposób maczamy pędzelek w hybrydzie ma wpływ na to jak wyjdzie zdobienie. Nauczyłam się jak robić bardzo cienkie kreski, jak wykonywać cieniowanie oraz co zrobić kiedy jednak coś nie wyjdzie, tak aby nie zaczynać pracy od nowa. Do tej pory, kiedy patrzę na swoje prace nie mogę uwierzyć, że sama je wykonałam. Praktyka czyni mistrza – to powiedzenie tamtego dnia okazało się jeszcze bardziej prawdziwe, a ja wróciłam do domu z ogromnym zapałem, aby jeszcze raz wykonać wszystkie te wzory i próbować też innych.  Kiedyś widząc tego typu wzory pomyślałabym, że wyglądają super, ale mi na pewno coś takiego nie wyjdzie. Teraz staram się tak na nie spojrzeć, aby rozpracować jaka technika została użyta, aby osiągnąć tak efekt. Oprócz nowych umiejętności zmieniło się moje myślenie i podejście do zdobnictwa!

Na koniec otrzymałyśmy oczywiście certyfikaty dokumentujące nasz udział w szkoleniu. Warsztaty trwały 7 godzin. Wydaje się to długo, ale ten czas zleciał nam bardzo szybko. Atmosfera była bardzo przyjazna, a ja mam ogromną ochotę to powtórzyć. Zapraszam Was również na wideorelację do Patrycji!

Jak Wam się podobają moje efekty pracy na warsztatach?

Autor: Justyna Skowera