HYBRYDY PO RAZ PIERWSZY – MÓJ ZESTAW

Mam swój zestaw do hybryd niecałe dwa tygodnie i nadal zastanawiam się jak ja mogłam wcześniej bez niego żyć. Hybrydy to coś wspaniałego, jeszcze nigdy mój manicure nie był tak doskonały jak teraz. Uwielbiam je za to, że dają tak nieskazitelny efekt na paznokciach, za to że nie odbija się na nich pościel, że zaraz po ich skończeniu nie muszę się obawiać, że do końca nie wyschły. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z tym zakupem, zaplanowałam go już w zeszłym roku. Przynajmniej nie mogę sobie zarzucić, że robię nieprzemyślane zakupy.

Z czego składa się mój zestaw?

Tak naprawdę niezbędna jest lampa i odpowiednie lakiery. Ja zdecydowałam się na lampę ledową 12 W. Działa szybciej niż zwykła UV, wysuszy paznokcie już w 30 sekund, ale ja przezornie trzymam minutę. Kupiłam ją na allegro i póki co jestem zadowolona. Należy pamiętać, że lampa ledowa nie utwardza czarnego lakieru. Do tego niezbędna jest baza, top coat oraz hybryda kolorowa. Ja zdecydowałam się na hybrydy firmy Semilac, kosztuję tyle co lakiery Essie (29zł) i są świetnej jakości. Gama kolorystyczna również jest ogromna.

IMG_1632

Dodatkowo przyda się odtłuszczacz do płytki paznokci, waciki bezpyłowe, pilniczek, preparat do usuwania skórek – u mnie jest to Sally Hansen Instant Cuticle Remover i drewniane patyczki. Po zabiegu można też nawilżyć skórki wokół paznokci olejkiem. Mając taki zestaw śmiało możemy wykonywać hybrydy sami w domu.

IMG_1634Ja jestem zachwycona tym jaki efekt mogę osiągnąć za pomocą tego zestawu. Malowanie paznokci jest teraz dużo przyjemniejsze i szybsze. Domowy zestaw do hybryd zwróci się już po kilku użyciach. Ja muszę bić się po łapkach, żeby nie zamówić kolejnych kolorów. I tak już nie mogę się zdecydować, który kolor nałożyć. Na początek poszła czerwień ze złotem. Kolor czerwony to Intense Red nr 027, złoty brokat to Gold Disco 037. To moja pierwsza samodzielnie wykonana hybryda.IMG_1624Przez dwa dni spoglądałam na paznokcie uśmiechając się pod nosem, nie mogąc nadziwić się jakie są ładne. Uwielbiam je.

 

Autor: Justyna Skowera